poniedziałek, 18 listopada 2013

Rozdział -III-

 Po szkole zabrałam się z Yumi za dekorowanie budynku szkolnego. W pewnym momencie zauważyłam Aki'ego, który trzyma coś w ręce. Byłam bardzo ciekawa co to jest, ale Yumi pociągnęła mnie za rękę w swoją stronę.
Po udekorowaniu szkoły zabrałyśmy się do domu. Dzisiaj Yumi musiała zostać u mnie na noc, ponieważ robiłyśmy razem projekt na historie starożytnych Chin.
Nie byłam niczemu przeciwna, ale przybrani rodzice nie lubili, gdy przyprowadzałam kogoś do domu, dlatego też rzadko to robiłam.
 Tak naprawdę to moja przyjaciółka trzyma mnie przy życiu. Mam czasami cholernie dość tej przybranej i sztucznej rodzinki. Mimo to, że nie jestem rodowitą Japonką mam dobre kontakty w szkole.
Yumi wiedziała wszystko o mnie i mojej rodzinie. Nie dość, że mój ''Braciszek'' podrywał ją... to robił to w obleśny sposób.
Nie mogłam dalej patrzeć w jaki sposób to robi, więc zaprosiłam Yumi do mnie do pokoju.
Na początku zaczęłyśmy od sprawdzenia w internecie historii starożytnych Chin.
Znalazłyśmy dużo ciekawych rzeczy i wreszcie po paru godzinach skończyłyśmy prace i położyłyśmy się spać. Nadal nie przestawałam myśleć o Aki'm i o tym co dzisiaj trzymał w ręce.
 Nastał nowy dzień i razem z moją przyjaciółką zjadłyśmy śniadanie i wybrałyśmy się do szkoły.
Dzisiaj w szkole nie było tych dziwolągów, ale czy powinnam tak o nich gadać?
Mam swoje powody by ich tak nazywać, chociażby po tym co usłyszałam w damskiej toalecie.
 Pierwszą lekcją był W-f, musieliśmy biegać 5 km wokół Tokyo, ponieważ za 5 miesięcy jest olimpiada uczniów mojej szkoły i nauczyciele wybierają najlepszych.
Yumi biegła tym samym tempem co ja, natknełyśmy się na plakaty koncertu The GazeTTe, ale nie mogłyśmy się zatrzymać i obejrzeć.
Po lekcjach szybko się spakowałyśmy i pobiegłyśmy do sklepu, w którym widziałyśmy dzisiejszego ranka plakaty naszych ulubieńców.
Widniało na nim:
 Dnia 29 czerwca 2014 roku od będzie się koncert sławnego zespołu The GazeTTe w Tokyo o godz: 17:25
Serdecznie wszystkich zapraszamy, wstęp 1,500 Yen*.

Po tym co przeczytałyśmy zaczęłyśmy podskakiwać i piszczeć aż ludzie się na nas patrzeli jak na wariatki.
Po całym męczącym dniu w szkole i bardzo miłej wiadomości wstąpiłam do pobliskiego sklepu, aby kupić jedzenie na kolacje. Jedliśmy wraz z rodziną Takoyaki*.
Po kolacji poszłam do pokoju i zaczełam pisać w swoim pamiętniku:
 Drogi pamiętniku dzisiaj dzień był dobrze spędzony, wraz z moją przyjaciółką natknęłyśmy się na plakat naszych idoli.Wyjątkowo rodzina mnie się nie czepiała, że nocowała wczoraj u mnie Yumi.
Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia i liczę na takie dni jak najwięcej ! [...]
Po napisaniu wpisu do pamiętnika zaczęłam robić lekcje i nagle uslyszałam szelest za oknem.
Bardzo się przestraszyłam, zgasiłam światło i podeszłam do okna. Tam stał Aki.



słowniczek:
Yen-Waluta japońska
Takoyaki-Potrawa japońska. Przygotowuje się ją z ciasta i ośmiornicy. Podaje się w formie kulek o średnicy około 3-5 cm.

sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział - II -

Do drzwi zadzwonił dzwonek.
Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. W drzwiach stała Yumi i weszła do środka z pewną informacją.
Powiedziała mi, że Aki w przeszłości zabił swojego najlepszego przyjaciela, ale nikt o tym tak naprawdę nie wiedział. Bardzo się zdziwiłam na to co powiedziała mi Yumi.
  Yumi siadła w kuchni na stołku i wyciągneła stara gazetę z 5 lat.
Na pierwszy rzut oka wielką czcionką pisało:
'' Zabójstwo pewnego chłopaka w lesie''
Gdy tak się przyglądałam zdjęciu zauważyłam, że to mój brat.
Nagle po chwili milczenia powiedziałam:
-Ale jakim cudem jest na tym zdjęciu mój braciszek ! - w oczach miałam łzy i popatrzałam w stronę Yumi. - Proszę powiedz mi ! skąd masz tą gazete !?
-Dostałam ją od Nanami- odrzekła
-Przecież ty się nie kolegujesz z tymi dziwolągami !-wrogo spojrzałam na nią.
-Ale zaczepiła mnie jak wczoraj wracałam od lekarza.
Po tym co powiedziała mi Yumi nie umiałam się pozbierać.
Poszłam do pokoju się przebrać a następnie do łazienki umyć, potem poszliśmy do szkoly.
W szkole spotkałam Akiego. Patrzył na mnie jak na wariatkę i po paru minutach podszedł do mnie.
-Nic ci nie jest Yuuki ?
-Etto.. nie .. nie musisz się o mnie martwić..-rozejrzałam się czy nie mam czegoś pod ręka by walnąć tego debila.
-Yuuki.. jeżeli jest coś nie tak to mi to powiedz..-Popatrzał na mnie i chwycił mnie za rękę.
-Proszę przestań!
Wyszarpałam się z jego uścisku i pobiegłam w stronę toalet damskich.
-Co ja dalej mam zrobić ? jak tak dalej pójdzie wezmą mnie za wariatkę..
Spojrzałam na lustro i widziałam tylko długowłosą blondynkę o niebieskich oczach, tak to byłam ja.
Czasami sama siebie brzydzę za to jaka jestem i to co robię...
Dlatego moim marzeniem jest opuścić Japonię na zawsze...Chciałabym o wszystkim zapomnieć i zacząć życie od nowa gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna..
   Do łazienki weszła Nanami, a ja szybkim krokiem weszłam po cichu do kabiny.
Podsłuchałam jak Nanami rozmawia przez telefon. W rozmowie usłyszałam coś czego nie powinnam ..
-I co mamy teraz zrobić ? tak się ciesze, że wreszcie pozbędziemy się tej ślamazary.- wybuchła ironicznym śmiechem a po chwili ucichła.- Masz może to czego potrzebuje ? pewnie się domyśla, że Aki zabił jej brata.
  Gdy usłyszałam ostatnie słowa tej rozmowy prawie krzyknęłam, ale się powstrzymałam.
Po 5 minutach Nanami wyszła z łazienki, a ja pobiegłam do sali z biologi.
Na biologi gadaliśmy o różnych gatunkach ryb i tego co zjadają.
Aki cała lekcje patrzył na mnie, ale ja byłam bystra i patrzyłam się w okno.
Na niebie nie było chmur jak każdy dzień w Japonii było ciepło. Na przeciwko mnie siedziała Yumi i rysowała swoje obrazki w zeszycie.
W pewnym momencie do sali weszła dyrektorka i zapowiedziała date wiosennego festiwalu.
Ma się odbyć za 4 dni, dlatego też musimy się postarać by szkoła była porządnie przygotowana na festiwal.
Dziewczyny mają ubrać letnie kimono a mężczyźni długie szaty.
Tak naprawdę nie cieszyłam się z żadnych uroczystości /...

piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział - I -

Nazywam się Yuuki Otashi i mam 17 lat.
Mieszkam w Tokyo od urodzenia i mam amnesie. Gdy w wypadku zginął mój brat to matka się załamała i zmarła, ojciec upił się Sake i był winny pieniądze w hazardzie. Teraz jestem w rodzinie zastępczej i szczerze mówiąc wcale się w tej rodzinie dobrze nie czuje.
Starszy przyrodni brat Jatami jest dla mnie wrogo nastawiony i muszę za niego wszystko robić.
Czuje się jak kopciuszek i najlepiej chciałabym uciec z Japonii na zawsze.




Rano wstałam i zeszłam na śniadanie. Matka stała przy stole i kroiła mi bento do pudełka śniadaniowego.
Zjadłam śniadanie i poszłam do łazienki się ubrać i umyć.
Gdy wychodziłam z domu zobaczyłam naszą kotkę Neko wyglądała jakby była przestraszona.
 W szkole spotkałam Akiego i Nanami byli klasowymi otaku i ubierali się według mnie dziwacznie.
Nanami ubierała się  na lolite a Aki na wampira.
Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do sali.
Pierwsza lekcje mieliśmy o japońskim i pisaliśmy sprawdzian.
W ostatnim rzędzie nie było  Yumi (Yumi to najlepsza przyjaciółka Yuuki) .
Ja wraz z Yumi jesteśmy fankami the GazeTTe, ale nigdy nie byłyśmy na ich koncercie.
Pani zebrała sprawdziany i zadzwonił kolejny dzwonek na przerwę. Rozpakowałam z pudełka bento, które zrobiła mi moja przybrana mama. Podeszła do mnie przewodnicząca klasy i kazała mi rozwiesić plakaty na temat wiosennego festiwalu. Jak rozwiesiłam plakaty to poszłam do domu.
Ojciec siedział na fotelu i powiedział mi, że mam pójść do sklepu kupić sushi i ryż.
Tak naprawdę nienawidziłam mojego przybranego ojca tak jak i mojego prawdziwego, ponieważ zostawił mnie i matkę na pastwę losu i proszę teraz nie żyje przez niego.
Gdy weszłam do sklepu zobaczyłam najnowsze czasopismo o ''the GazeTTe'', sprawdziłam czy starczy mi 350 jenów na egzemplarz, ale sushi i ryż były za drogie by kupić moje ulubione czasopismo.
W sklepie spotkałam Akiego, podszedł do mnie i spytał się czy nie jestem czasem fanką ''The GazeTTe''
Odpowiedziałam mu:
-Nie.. wcale nie jestem, ja tylko lubię oglądać chłopaków w Visual-key'u -zniesmaczona spojrzałam na Akiego.
-Jak to nie ? przecież widzę jak się ślinisz na widok The GazeTTe  - spoglądnął wrogo na mnie.
-No dobra niech ci będzie, tak jestem fanką The GazeTTe i co ci do tego ?-odwróciłam wzrok w stronę artykułów spożywczych.
-Prosze Yuuki... spójrz na mnie ..- wziął mnie za rękę - wiem, że ci ciężko bo wiem co przeżywasz  w domu.. może i dziwacznie się ubieram ale nigdy nie widziałem w tobie wrednej czy niemiłej dziewczyny..
   Spojrzałam na Akiego i sama nie wiem, w którym momencie przytulił mnie do siebie.
Wtedy zauważyłam, że Aki wcale taki nie jest jak mi się zdawało i z tego powodu nawet go bardzo polubiłam.
Wieczorem napisałam trochę w pamiętniku i pomyślałam o Akim, a potem zasnęłam.
Jak wiadomo świetnie zapowiada się wiosna tego roku.