sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział - II -

Do drzwi zadzwonił dzwonek.
Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. W drzwiach stała Yumi i weszła do środka z pewną informacją.
Powiedziała mi, że Aki w przeszłości zabił swojego najlepszego przyjaciela, ale nikt o tym tak naprawdę nie wiedział. Bardzo się zdziwiłam na to co powiedziała mi Yumi.
  Yumi siadła w kuchni na stołku i wyciągneła stara gazetę z 5 lat.
Na pierwszy rzut oka wielką czcionką pisało:
'' Zabójstwo pewnego chłopaka w lesie''
Gdy tak się przyglądałam zdjęciu zauważyłam, że to mój brat.
Nagle po chwili milczenia powiedziałam:
-Ale jakim cudem jest na tym zdjęciu mój braciszek ! - w oczach miałam łzy i popatrzałam w stronę Yumi. - Proszę powiedz mi ! skąd masz tą gazete !?
-Dostałam ją od Nanami- odrzekła
-Przecież ty się nie kolegujesz z tymi dziwolągami !-wrogo spojrzałam na nią.
-Ale zaczepiła mnie jak wczoraj wracałam od lekarza.
Po tym co powiedziała mi Yumi nie umiałam się pozbierać.
Poszłam do pokoju się przebrać a następnie do łazienki umyć, potem poszliśmy do szkoly.
W szkole spotkałam Akiego. Patrzył na mnie jak na wariatkę i po paru minutach podszedł do mnie.
-Nic ci nie jest Yuuki ?
-Etto.. nie .. nie musisz się o mnie martwić..-rozejrzałam się czy nie mam czegoś pod ręka by walnąć tego debila.
-Yuuki.. jeżeli jest coś nie tak to mi to powiedz..-Popatrzał na mnie i chwycił mnie za rękę.
-Proszę przestań!
Wyszarpałam się z jego uścisku i pobiegłam w stronę toalet damskich.
-Co ja dalej mam zrobić ? jak tak dalej pójdzie wezmą mnie za wariatkę..
Spojrzałam na lustro i widziałam tylko długowłosą blondynkę o niebieskich oczach, tak to byłam ja.
Czasami sama siebie brzydzę za to jaka jestem i to co robię...
Dlatego moim marzeniem jest opuścić Japonię na zawsze...Chciałabym o wszystkim zapomnieć i zacząć życie od nowa gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna..
   Do łazienki weszła Nanami, a ja szybkim krokiem weszłam po cichu do kabiny.
Podsłuchałam jak Nanami rozmawia przez telefon. W rozmowie usłyszałam coś czego nie powinnam ..
-I co mamy teraz zrobić ? tak się ciesze, że wreszcie pozbędziemy się tej ślamazary.- wybuchła ironicznym śmiechem a po chwili ucichła.- Masz może to czego potrzebuje ? pewnie się domyśla, że Aki zabił jej brata.
  Gdy usłyszałam ostatnie słowa tej rozmowy prawie krzyknęłam, ale się powstrzymałam.
Po 5 minutach Nanami wyszła z łazienki, a ja pobiegłam do sali z biologi.
Na biologi gadaliśmy o różnych gatunkach ryb i tego co zjadają.
Aki cała lekcje patrzył na mnie, ale ja byłam bystra i patrzyłam się w okno.
Na niebie nie było chmur jak każdy dzień w Japonii było ciepło. Na przeciwko mnie siedziała Yumi i rysowała swoje obrazki w zeszycie.
W pewnym momencie do sali weszła dyrektorka i zapowiedziała date wiosennego festiwalu.
Ma się odbyć za 4 dni, dlatego też musimy się postarać by szkoła była porządnie przygotowana na festiwal.
Dziewczyny mają ubrać letnie kimono a mężczyźni długie szaty.
Tak naprawdę nie cieszyłam się z żadnych uroczystości /...

piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział - I -

Nazywam się Yuuki Otashi i mam 17 lat.
Mieszkam w Tokyo od urodzenia i mam amnesie. Gdy w wypadku zginął mój brat to matka się załamała i zmarła, ojciec upił się Sake i był winny pieniądze w hazardzie. Teraz jestem w rodzinie zastępczej i szczerze mówiąc wcale się w tej rodzinie dobrze nie czuje.
Starszy przyrodni brat Jatami jest dla mnie wrogo nastawiony i muszę za niego wszystko robić.
Czuje się jak kopciuszek i najlepiej chciałabym uciec z Japonii na zawsze.




Rano wstałam i zeszłam na śniadanie. Matka stała przy stole i kroiła mi bento do pudełka śniadaniowego.
Zjadłam śniadanie i poszłam do łazienki się ubrać i umyć.
Gdy wychodziłam z domu zobaczyłam naszą kotkę Neko wyglądała jakby była przestraszona.
 W szkole spotkałam Akiego i Nanami byli klasowymi otaku i ubierali się według mnie dziwacznie.
Nanami ubierała się  na lolite a Aki na wampira.
Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do sali.
Pierwsza lekcje mieliśmy o japońskim i pisaliśmy sprawdzian.
W ostatnim rzędzie nie było  Yumi (Yumi to najlepsza przyjaciółka Yuuki) .
Ja wraz z Yumi jesteśmy fankami the GazeTTe, ale nigdy nie byłyśmy na ich koncercie.
Pani zebrała sprawdziany i zadzwonił kolejny dzwonek na przerwę. Rozpakowałam z pudełka bento, które zrobiła mi moja przybrana mama. Podeszła do mnie przewodnicząca klasy i kazała mi rozwiesić plakaty na temat wiosennego festiwalu. Jak rozwiesiłam plakaty to poszłam do domu.
Ojciec siedział na fotelu i powiedział mi, że mam pójść do sklepu kupić sushi i ryż.
Tak naprawdę nienawidziłam mojego przybranego ojca tak jak i mojego prawdziwego, ponieważ zostawił mnie i matkę na pastwę losu i proszę teraz nie żyje przez niego.
Gdy weszłam do sklepu zobaczyłam najnowsze czasopismo o ''the GazeTTe'', sprawdziłam czy starczy mi 350 jenów na egzemplarz, ale sushi i ryż były za drogie by kupić moje ulubione czasopismo.
W sklepie spotkałam Akiego, podszedł do mnie i spytał się czy nie jestem czasem fanką ''The GazeTTe''
Odpowiedziałam mu:
-Nie.. wcale nie jestem, ja tylko lubię oglądać chłopaków w Visual-key'u -zniesmaczona spojrzałam na Akiego.
-Jak to nie ? przecież widzę jak się ślinisz na widok The GazeTTe  - spoglądnął wrogo na mnie.
-No dobra niech ci będzie, tak jestem fanką The GazeTTe i co ci do tego ?-odwróciłam wzrok w stronę artykułów spożywczych.
-Prosze Yuuki... spójrz na mnie ..- wziął mnie za rękę - wiem, że ci ciężko bo wiem co przeżywasz  w domu.. może i dziwacznie się ubieram ale nigdy nie widziałem w tobie wrednej czy niemiłej dziewczyny..
   Spojrzałam na Akiego i sama nie wiem, w którym momencie przytulił mnie do siebie.
Wtedy zauważyłam, że Aki wcale taki nie jest jak mi się zdawało i z tego powodu nawet go bardzo polubiłam.
Wieczorem napisałam trochę w pamiętniku i pomyślałam o Akim, a potem zasnęłam.
Jak wiadomo świetnie zapowiada się wiosna tego roku.