Do drzwi zadzwonił dzwonek.
Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. W drzwiach stała Yumi i weszła do środka z pewną informacją.
Powiedziała mi, że Aki w przeszłości zabił swojego najlepszego przyjaciela, ale nikt o tym tak naprawdę nie wiedział. Bardzo się zdziwiłam na to co powiedziała mi Yumi.
Yumi siadła w kuchni na stołku i wyciągneła stara gazetę z 5 lat.
Na pierwszy rzut oka wielką czcionką pisało:
'' Zabójstwo pewnego chłopaka w lesie''
Gdy tak się przyglądałam zdjęciu zauważyłam, że to mój brat.
Nagle po chwili milczenia powiedziałam:
-Ale jakim cudem jest na tym zdjęciu mój braciszek ! - w oczach miałam łzy i popatrzałam w stronę Yumi. - Proszę powiedz mi ! skąd masz tą gazete !?
-Dostałam ją od Nanami- odrzekła
-Przecież ty się nie kolegujesz z tymi dziwolągami !-wrogo spojrzałam na nią.
-Ale zaczepiła mnie jak wczoraj wracałam od lekarza.
Po tym co powiedziała mi Yumi nie umiałam się pozbierać.
Poszłam do pokoju się przebrać a następnie do łazienki umyć, potem poszliśmy do szkoly.
W szkole spotkałam Akiego. Patrzył na mnie jak na wariatkę i po paru minutach podszedł do mnie.
-Nic ci nie jest Yuuki ?
-Etto.. nie .. nie musisz się o mnie martwić..-rozejrzałam się czy nie mam czegoś pod ręka by walnąć tego debila.
-Yuuki.. jeżeli jest coś nie tak to mi to powiedz..-Popatrzał na mnie i chwycił mnie za rękę.
-Proszę przestań!
Wyszarpałam się z jego uścisku i pobiegłam w stronę toalet damskich.
-Co ja dalej mam zrobić ? jak tak dalej pójdzie wezmą mnie za wariatkę..
Spojrzałam na lustro i widziałam tylko długowłosą blondynkę o niebieskich oczach, tak to byłam ja.
Czasami sama siebie brzydzę za to jaka jestem i to co robię...
Dlatego moim marzeniem jest opuścić Japonię na zawsze...Chciałabym o wszystkim zapomnieć i zacząć życie od nowa gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna..
Do łazienki weszła Nanami, a ja szybkim krokiem weszłam po cichu do kabiny.
Podsłuchałam jak Nanami rozmawia przez telefon. W rozmowie usłyszałam coś czego nie powinnam ..
-I co mamy teraz zrobić ? tak się ciesze, że wreszcie pozbędziemy się tej ślamazary.- wybuchła ironicznym śmiechem a po chwili ucichła.- Masz może to czego potrzebuje ? pewnie się domyśla, że Aki zabił jej brata.
Gdy usłyszałam ostatnie słowa tej rozmowy prawie krzyknęłam, ale się powstrzymałam.
Po 5 minutach Nanami wyszła z łazienki, a ja pobiegłam do sali z biologi.
Na biologi gadaliśmy o różnych gatunkach ryb i tego co zjadają.
Aki cała lekcje patrzył na mnie, ale ja byłam bystra i patrzyłam się w okno.
Na niebie nie było chmur jak każdy dzień w Japonii było ciepło. Na przeciwko mnie siedziała Yumi i rysowała swoje obrazki w zeszycie.
W pewnym momencie do sali weszła dyrektorka i zapowiedziała date wiosennego festiwalu.
Ma się odbyć za 4 dni, dlatego też musimy się postarać by szkoła była porządnie przygotowana na festiwal.
Dziewczyny mają ubrać letnie kimono a mężczyźni długie szaty.
Tak naprawdę nie cieszyłam się z żadnych uroczystości /...
Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi. W drzwiach stała Yumi i weszła do środka z pewną informacją.
Powiedziała mi, że Aki w przeszłości zabił swojego najlepszego przyjaciela, ale nikt o tym tak naprawdę nie wiedział. Bardzo się zdziwiłam na to co powiedziała mi Yumi.
Yumi siadła w kuchni na stołku i wyciągneła stara gazetę z 5 lat.
Na pierwszy rzut oka wielką czcionką pisało:
'' Zabójstwo pewnego chłopaka w lesie''
Gdy tak się przyglądałam zdjęciu zauważyłam, że to mój brat.
Nagle po chwili milczenia powiedziałam:
-Ale jakim cudem jest na tym zdjęciu mój braciszek ! - w oczach miałam łzy i popatrzałam w stronę Yumi. - Proszę powiedz mi ! skąd masz tą gazete !?
-Dostałam ją od Nanami- odrzekła
-Przecież ty się nie kolegujesz z tymi dziwolągami !-wrogo spojrzałam na nią.
-Ale zaczepiła mnie jak wczoraj wracałam od lekarza.
Po tym co powiedziała mi Yumi nie umiałam się pozbierać.
Poszłam do pokoju się przebrać a następnie do łazienki umyć, potem poszliśmy do szkoly.
W szkole spotkałam Akiego. Patrzył na mnie jak na wariatkę i po paru minutach podszedł do mnie.
-Nic ci nie jest Yuuki ?
-Etto.. nie .. nie musisz się o mnie martwić..-rozejrzałam się czy nie mam czegoś pod ręka by walnąć tego debila.
-Yuuki.. jeżeli jest coś nie tak to mi to powiedz..-Popatrzał na mnie i chwycił mnie za rękę.
-Proszę przestań!
Wyszarpałam się z jego uścisku i pobiegłam w stronę toalet damskich.
-Co ja dalej mam zrobić ? jak tak dalej pójdzie wezmą mnie za wariatkę..
Spojrzałam na lustro i widziałam tylko długowłosą blondynkę o niebieskich oczach, tak to byłam ja.
Czasami sama siebie brzydzę za to jaka jestem i to co robię...
Dlatego moim marzeniem jest opuścić Japonię na zawsze...Chciałabym o wszystkim zapomnieć i zacząć życie od nowa gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna..
Do łazienki weszła Nanami, a ja szybkim krokiem weszłam po cichu do kabiny.
Podsłuchałam jak Nanami rozmawia przez telefon. W rozmowie usłyszałam coś czego nie powinnam ..
-I co mamy teraz zrobić ? tak się ciesze, że wreszcie pozbędziemy się tej ślamazary.- wybuchła ironicznym śmiechem a po chwili ucichła.- Masz może to czego potrzebuje ? pewnie się domyśla, że Aki zabił jej brata.
Gdy usłyszałam ostatnie słowa tej rozmowy prawie krzyknęłam, ale się powstrzymałam.
Po 5 minutach Nanami wyszła z łazienki, a ja pobiegłam do sali z biologi.
Na biologi gadaliśmy o różnych gatunkach ryb i tego co zjadają.
Aki cała lekcje patrzył na mnie, ale ja byłam bystra i patrzyłam się w okno.
Na niebie nie było chmur jak każdy dzień w Japonii było ciepło. Na przeciwko mnie siedziała Yumi i rysowała swoje obrazki w zeszycie.
W pewnym momencie do sali weszła dyrektorka i zapowiedziała date wiosennego festiwalu.
Ma się odbyć za 4 dni, dlatego też musimy się postarać by szkoła była porządnie przygotowana na festiwal.
Dziewczyny mają ubrać letnie kimono a mężczyźni długie szaty.
Tak naprawdę nie cieszyłam się z żadnych uroczystości /...